sobota, 21 marca 2020

Czerwony Kapturek


W jednyj wsi miyszkała mało dziołszka keryj mama usztrykowała fajno czerwono czopeczka. A było to downo, kiedy takie staromodne czopeczki nazywali kapturkami. Dziołszka dycki chodziła w tym kapturku i bestoż ludzie zaczli godać na nia „Czerwony Kapturek”.
Kiedyś mama zawołała Czerwonego Kapturka i tak mu godo:

- Czerwony Kapturku, pójdziesz dzisioj łodwiedzić babcia i zaniesiesz jej coś do pomaszkecenio. Mosz tukej koszyk z konckiym kołocza Ale nikaj się nie rozglondej i dej se pozor jak pódziesz bez las.

Dziołszka drapko łoblykła swoja czerwono czopeczka, wziyna koszyk i poszła. Na drodze w lesie trefiyła jednak wilka, kery padoł:

- Kaj tak drapko lecisz dziołszko

- Ida tam za las, do babcie

- Niy godej, do babcie idziesz, ale kwiotków nie mosz?

- Mosz racjo musza pryntko nasrywać kwiotków

Dziołszka stanyła na chwila i napoczyna srywanie leśnych kwiotków. Ale szprytny wilk wiedzioł co robi i drapko polecioł pod babcina chałupa. Zaklupoł i czeko.

-Kto tam? - godo babka

-To je jo; Czerwony Kapturek – pedzioł wilk.

- Jakoś żech dzisioj tako słabo i nie mom siły stanąć z łóżka. Klucz leży pod wycieraczką. Łotwórz se sama Kapturku i wlazuj

Na to yno wilk czekoł. Wskoczoł do chałpy, roz mlasnął i boroczka babcia zeżar na poczekaniu. Potym wilk przeblyk się za babcia, legnył do łóżka i czeko na Kapturka. Czerwony kapturek przyliz i tak pozdrowioł na progu:

- Szczynść Boże. Jak się mocie babcia?

Wilk tylko pomrukuje

- Ale babcia, czamu Wy mocie takie wielgie łoczy ? - pyta Kapturek.

- Coby lepiej widzieć – godo wilk.

- A czamu mocie takie wielge uszy?

- Cobych poradziła cie lepiej słyszeć!

-A na co Wom takie wielgie zymbiska?

-Żeby cie zjeść!

Pedzioł wilk i zeżar Kapturka na drugie danie.

Na szynście przełazioł kole tyj chałpy myśliwiec i usłyszoł głośne wilkowe chrapanie. Myśliwiec wejrzoł bez łokno i ryknął:

-A to co? Mom cie nareście ty szkodniku!

Wzion flinta i wilka uszczeloł. Potym przeciął mu bas, z kerego wyskoczyła uratowano babcia i Czerwony Kapturek. A potym wszyjscy żyli dugo i szczynśliwie !




Literatura: Elementarz Śląski - Marek Szołtysek
opracowała: Barbara Kosińska
nauczycielka Przedszkola Miejskiego nr 3 w Bytomiu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz